W Holandii nie wolno jeździć samochodem, jeśli nie jest on zarejestrowany na czyjeś nazwisko. W razie kontroli policja zabiera samochód na dwa tygodnie i tyle właśnie masz czasu na zarejestrowanie samochodu na siebie, zanim zostanie zezłomowany.

Kontrola policji

Jedzie sobie pan Gieniu nowo zakupionym samochodem. Opel Astra, rocznik 2008. Kupił go za 4 tysiące euro i jeździ nim do pracy od miesiąca. Nagle policja zatrzymuje pojazd do kontroli.

Okazuje się, że pan Gieniu nie zarejestrował samochodu na siebie.

– Proszę Pana, samochód nie ma właściciela – mówi policjant.
– Jak to? Przecież ja go kupiłem miesiąc temu. Mam w domu umowę. Samochód jest mój – dziwi się pan Gieniu.
– Samochód nie ma właściciela. Poprzedni właściciel się wyrejestrował, a Pan nie zarejestrował samochodu na siebie. Umowa kupna nie wystarczy. Polisa ubezpieczeniowa też nie – wyjaśnia policjant.

W Holandii nie wolno jeździć niezarejestrowanym samochodem. Policja zabiera samochód i tablice rejestracyjne. Kierowca dostaje dokument, z którym może zarejestrować samochód i wyrobić nowe tablice. Ma na to dwa tygodnie. Jeżeli nie zdąży, samochód trafi do złomowania, a dodatkowo zostanie nałożony mandat.

Co zrobić, żeby odzyskać samochód

Masz dwa tygodnie na to, żeby zarejestrować samochód na swoje nazwisko i wyrobić nowe tablice rejestracyjne. Dowód rejestracyjny i tablice musisz następnie okazać na komisariacie policji, w regionie w którym skonfiskowano ci samochód.

Nie musisz płacić od razu. Dostaniesz karę grzywny przesłaną do domu, której wysokość indywidualnie ustala prokurator (często jest to kilkaset euro). Za parking samochodu przez czas konfiskaty nie musisz płacić.

Pytania?

Jeśli masz pytania, skontaktuj się bezpośrednio z policją pod numerem telefonu 0900-8844.

Nieznajomość prawa

Nieznajomość prawa nie zwalnia z jego przestrzegania, a w Holandii nie ma taryfy ulgowej. Jeśli kupujesz samochód, od razu zarejestruj go na swoje nazwisko, żeby uniknąć kłopotów. Umowa kupna nie wystarczy.